Sex coach – zawód przyszłości?

Współczesny świat obdarzył nas wieloma bogactwami, w tym również bogactwem coachów. Pracują nad naszym rozwojem osobistym, kondycją, mową, dietą, skórą, biznesem – praktycznie wszystkim. Kwestią czasu stało się więc powstanie nowej gałęzi coachingu, związanej z seksem. I oto pojawił się sex coach. Kim jest i czy warto korzystać z jego usług?

Historia coachingu

Zanim przejdziemy do sex coachingu, cofnijmy się w czasie o 40-50 lat. Warto bowiem wiedzieć, że termin ‘coaching’ narodził się w latach 70. XX wieku w USA i swoje korzenie miał w sporcie. Niektórzy uważają, że coachem był sam Sokrates, jednak większość za prawdziwego ojca coachingu uznaje Tima Gallweya – pedagoga z Harvardu, specjalizującego się w trenowaniu tenisistów. Stwierdził on, że w sporcie, a także w każdej innej dziedzinie życia nie warto skupiać się najbardziej na przeciwnikach – o wiele bardziej niebezpieczny jest nasz umysł i dopóki go nie „usiedlimy”, czy inaczej – rozpracujemy, trudno nam będzie odnosić sukcesy. Gallwey w swoich działaniach skupił się na naprowadzaniu zawodników na to, jak sami mogą pokonać swoje słabości. Okazało się, że tę metodę, skłaniającą do przemyśleń oraz ciągłą pracą nad pokonywaniem barier stawianych przez umysł, można zastosować również w innych dziedzinach. I tak oto dochodzimy do sex coachingu…

(Nie)Nauczę Cię udanego seksu

Sex coach to w Polsce zawód względnie nowy. Przedmiotem jego pracy nie są zaburzenia fizyczne, czy też analiza przeszłości pacjenta – tutaj celem jest wsparcie w jego dalszym rozwoju seksualnym, pomoc w wyeksponowaniu jego mocnych stron, radzeniu sobie z emocjami i najbardziej intymnymi kwestiami. Sex coach ma za zadanie w taki sposób „prowadzić” daną osobę, aby przestała się bać i sama umiała sobie ze swoimi problemami poradzić.

Jak wynika ze statystyk, jednym z często omawianych na sesji coachingowej tematów są m.in. problemy dotyczące erekcji. W takim przypadku coach dba o to, by mężczyzna i kobieta pozostający w związku sami doszli do tego, jak sobie z tym poradzić. Często chodzi np. o zmianę sposobu myślenia, uświadomienie sobie, co jest rzeczywistym powodem występowania problemów, otworzenia się na drugą osobę, umiejętność wyrażenia siebie, gotowość do podjęcia dalszych działań.

Pozostańmy na chwilę przy temacie erekcji i zadajmy pytanie: czy takie rozmowy są wystarczające do tego, aby dana osoba umiała sobie poradzić z problemem erekcji? Wielu specjalistów uważa, że jest to strata czasu – w to miejsce sugerują konsultację z doświadczonym seksuologiem lub np. zaopatrzenie się we wspomagający osiągnięcie pełnego wzwodu preparat Erozon Max. Inni powątpiewają w to, że coach przeprowadzający taką rozmowę jest odpowiednio wyedukowany. Sprawy intymne wymagają przecież odpowiedniego podejścia, wiedzy i doświadczenia, często naukowego. Zwolennicy sex coachingu twierdzą z kolei, że sex coachowie ciągle poszerzają swoją wiedzę, a prowadzone przez nich warsztaty to forma terapii prowadząca do osiągnięcia celu, z tym, że pośrednia.

Sex coaching, tak jak pozostałe dziedziny coachingu, mocno się zmienia. Pytanie, czy aby na plus? Nie bez znaczenia jest tutaj fakt, że w dalszym ciągu coachem może zostać praktycznie każdy. Taka osoba z reguły nie musi spełniać żadnych formalnych warunków, wystarczy jedynie przejść odpowiednie szkolenie, czy kurs. Trudno nie zgodzić się z tym, że daje to ogromne pole do nadużyć. Wielu jest „samozwańców” – osób, które nazywają się coachami, jednak ich usługi są dalekie od nazwania ich coachingiem. Dlatego jeśli już zdecydujemy się sprawdzić, co ma nam do przekazania coach, należy być bardzo ostrożnym w wyborze takiej osoby.

Może Ci się również spodoba